Post 101- przełomowe zmiany na JC MakeUp Dream .


Witam Was! ;)

W ostatnim poście nawiązała się ogromna dyskusja na temat kilku wstawionych przeze mnie zdjęć! Niewtajemniczonych odsyłam tutaj. W takich chwilach czuję, że blog żyje, ale należy się Wam parę słów wyjaśnień ;)

Zdania były naprawdę podzielone, dlatego dziś oficjalnie przedstawiam swoje stanowisko ;)

Pamiętacie to przesadnie zblurowane zdjęcie? Zajmuję się fotografią nie od dziś i możecie być pewne, że nie oddałabym nikomu zdjęcia po takiej obróbce ;) Chciałam sprawdzić Waszą reakcję i w sumie nie byłam nią zaskoczona.  Sztuczność aż od niego bije, ale mnie osobiście tylko i wyłącznie przez porcelanową, wręcz świecącą skórę (która tak naprawdę nie przeszkadzała wszystkim).
Kolory większość z Was określiła na plus. Nawet jeśli nie, to są one tylko kwestią mojej inwencji. Jeśli będę chciała stworzyć spokojny i delikatny makijaż, nie będę go przecież przesadnie "koloryzować", prawda? ;)

Prawda jest taka, że wiele z Was napisało, że przerobione zdjęcia inspirują bardziej, że aż chce się oglądać, tworzyć- a ja po to tu jestem. ;) Chcę Was zainspirować i tworzyć ładne obrazki cieszące oczy. Zgadzam się- prawdziwy retusz to sztuka i właśnie taki chcę Wam tutaj zafundować. Żyję z Photoshopem na co dzień a blog to także moje życie. Może i prawdziwy makijaż obroni się sam, ale jak napisała Milomania i na pewno każda z Was to wie- aparat niestety kradnie mnóstwo koloru, który mimo wszystko chciałabym oddać.

Przez ostatnie 100 postów starałam się udowodnić, że jednak coś umiem w kwestii makijażu. Wiele razy słyszałam że mam świetne pomysły i idzie mi coraz lepiej także w kwestii technicznej. Dziś mogę Wam obiecać, że obróbka ograniczy się wyłącznie do kolorów- jak w zdjęciach z ostatniego posta. Nie chcę mieć sztucznego bloga, a raczej tchnąć w niego iskierkę, którą zachwycam się w kolorowych magazynach- piękne i estetyczne, wręcz idealne makijaże, które nawet jeśli zostaną "zbajerowane" kolorystycznie w PS, nadal pozostaną moją inwencją i moim wykonem.

Dlatego... od dziś będziecie oglądały tu makijaże mniej więcej takie:



Jest w naszej blogosferze dziewczyna, której imię wyleciało mi w tym momencie z głowy, ale na pewno zaraz będziecie wiedziały o kogo chodzi.  ;) Wiele osób krytykowało jej graficzne, wiecznie malowane kredką brwi. Uwielbiam ja za to, że mimo wszystko została przy swoim. Stopniowo stawały się one jej znakiem rozpoznawczym. Dziś ja zostaję przy swoim w nadziei, że mimo wszystko razem z Wami ;)

A już jutro kolejna część "Kolorów tęczy" ;)




Pa! :*

17 komentarzy:

  1. Tak jak mówiłam - do obrabiania zdjęć nie mam nic przeciwko, o ile nie zmienia to całokształtu, a podkręcone zdjęcia ogląda się lepiej :)

    Ale czepie się tego konkretnego zdjęcia - dla mnie jednak skóra w okół nadal zbyt wygładzona i nienaturalna :D Spróbuj może podziałać łatką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. komentowałaś poprzedni post, więc zapewne widziałaś zdjęcie przed obróbka. ;) Powiem Ci, ze im więcej światła, tym mniej widać niedoskonałości, bo tworzy się mniej mikrocieni- stąd skora wydaje się gładsza. Zdjęcie jest rozjaśnione, więc wydaje się wymuskane. A do czego mi niby tutaj latka? z resztą nie lubię na niej pracować. Widać fakturę skóry, więc przesadnie rozmyte nie jest. Reszta- kwestia gustu ;)
      Dziękuję za opinię, ale jak mówiłam, zostaję przy swoim. ;) Ingerencji w całokształt makijażu nie ma, więc zostaję z czystym sumieniem ;)

      Usuń
    2. A jakiego narzędzia używałaś? Bluru? Widać, że skóra jest zbyt wymuskana chociażby przy granicy z cieniem, że zbyt się rozmywa. Faktura jest bardzo słabo widoczna. Być może zdjęcie było jasne, dlatego tutaj dla mnie ta obróbka jest nadmierna, bo tworzy za bardzo plastikowy efekt ;) Ale, czekam na inne przykłady, pewnie równowaga będzie zachowana :P
      Co do łatki, to dzięki niej można uzyskać jednolitą i gładką fakturę skóry bez zbytniego efektu rozmycia, wystarczy wyznaczyć obszar, który ma być przykładem i klonować go na resztę zdjęcia, fotoszop akurat sam idealnie wpasowuje fragmenty. Ciężko mi to wytłumaczyć :P

      Usuń
    3. wiesz... chyba nie musisz mi tłumaczyć co to łatka i jak się jej używa ;)

      Usuń
  2. Przede wszystkim Tobie ma się tutaj podobać :) Mi się tego typu zdjęcia bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;) Przy recenzji podkładu takie operacje są dla mnie niedopuszczalne, ale jeśli np. pokazuję makijaż, to chce się skupić na nim, a nie rozpraszającą żyłką przy oku ;) stąd to wszystko ;)

      Usuń
  3. Ja mimo, że jest lepiej niż w pierwszym makijażu w poprzednim poście, jeszcze ograniczyłabym udział Photoshopa i powinna być gitara :P Co do moich fot to nie retuszuję ich wcale, jedynie bardzo lekko pogłębiam kolory w Photoscape :P

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę że ominęła mnie ciekawa dyskusja,
    mnie osobiście nie rażą ani nie przeszkadzają zdjęcia przerabiane w PS, w końcu cały czas nam towarzyszą, sama też coś tam próbowałam ale specjalistką nie jestem więc na razie dałam sobie spokój, na razie wystarczy mi zmiana nasycenia barw,

    jesli chodzi o te zdjęcia które pokazałaś w poprzednim poście to faktycznie pierwsze zdjęcie było za bardzo przerobione ale sama dobrze o tym wiesz, to drugie jest jak najbardziej do przyjęcia nie razi sztucznością a jedynie zachwyca kolorami

    a dziewczyna o której piszesz, Natalia wykonuje przepiękne makijaże i potrafi je pokazać z jak najlepszej strony, denerwowało mnie że tyle osób czepia się jej wizerunku, nie wiem czemu ludzie mają taką tendencję aby zmieniać kogoś na siłę, podziwiam ją i bardzo lubię zaglądać na jej blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie o Natalię mi chodziło ;) dzięki! blog to miejsce na pokazanie swojej indywidualności, więc mimo podzielonych zdań, zostaję przy swoim tak, jak i ona ;)

      Usuń
    2. i bardzo dobrze :)
      ja zawsze chętnie będę oglądać Twoje poczynania makijażowe z obróbką czy też bez :)

      Usuń
  5. Jedyne w tym zdjeciu co mi sie nie podoba to jest efekt plaskiego oka, ktore wyglada jakby nie bylo osadzone w oczodole.
    Jezeli Tobie sie tak pdoba to jest Twoj blog i Twoja inwencja tworcza i techniczna. Patrzac na zdjecie przede wszystkim widze kolory jakich Uzylas i to jak makijaz sie prezentuje, a w tym przypadku prezentuje sie swietnie.
    Obrobka zdjec jest prawatna sprawa kazdej z nas, przeciez nie wszystkie blogerki musza miec wszystko jednakowe, bo wlasnie roznice miedzy blogami sprawiaja, ze zagladamy do wielu z nich w poszukiwaniu czegos nowego i unikalnego :)
    Pomimo calej tej dyskusji z checia bede do Ciebie zagladac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim cieszę się, że nie tracę w Twoich oczach i zapraszam do oglądania makijaży w nowym wydaniu ;)

      Usuń
  6. szczerze jeśli chodzi o ten makijaż to osobiście wolę tę wersję, widziałam go w oryginale i była taki szaro-bury, a tu smakowicie widać wszystkie barwy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też bym jeszcze trochę ograniczyła rozmycie skóry, bo nadal zbytni plastik. :)
    ale kolory faktycznie są podkręcone nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm....ja mam zdanie takie, że kazda obróka w granicach zdrowego rozsądku bez szkody dla makijazu jest wskazana i czasem nawet potrzebna. nie mam żadnych zastrzeżeń....Ps ma wielkie mozliwości i może warto będzie kiedys w neigo zainwestować, jednak mnie przerazaja zdjęcia które są wyostrzane, pogłębiane i nasycane w photoScape - program który jest dobry ale do wstepnej obróbki fotografii plenerowej a nie do tak mocnych zbliżeń jak makijaż np. oka. Generalnie lubie fotki ładne dlatego jestem za :) A tak na amrginesie to gratki 100 posta..mimo ze ten jest juz 101 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! Nominowałam Cię do Liebster Award.
    Więcej szczegółów tutaj:
    http://makeupeye.blogspot.com/2013/04/nominacja-liebster-award.html

    Pozdrawiam!
    Paolla

    OdpowiedzUsuń