Zainspiruj się orientem- tydzień 6.

Witajcie! ;)

Przyznam, że ostatnio na blogowanie mam naprawdę niewiele czasu, ale korzystając z leniwego czwartkowego wieczoru (a tak, nawet w sesji jeden w tygodniu musi być!), postanowiłam nadrobić trochę projekt Domi. Jeśli myśleliście, że już odpuściłam, to no way, nie ja ;)

Prezentuję Wam przedostatnią część projektu, w której inspiracją były Indie. Tym razem Was zaskoczę, bo nie będzie typowego make up'u. ;) Jakoś mnie tak... na mehandi naszło. Kiedyś robiłam takie długopisem na lekcjach ;) Dziś wraca z wykorzystaniem płynnego eyelinera Gosh.

Mehendi , mehndi - hinduski zwyczaj dekorowania dłoni i stóp panny młodej skomplikowanym wzorem ze sproszkowanych liści henny(Lawsonia inermis). Stanowi bardzo popularny element hinduskiej ceremonii ślubnej, czerwonawy kolor henny ma przynieść szczęście w małżeństwie.
Zwyczaj ozdabiania henną dłoni panny młodej powstał przed tysiącami lat w Afryce Północnej i wraz z islamem rozpowszechnił się również na inne kraje muzułmańskie. W Indiach pojawił się dopiero w XII w. i zyskał popularność pod rządami mogolskimi. Wzory stały się bardziej skomplikowane i wyrafinowane, lecz w obecnie stosowanej postaci powstały dopiero w XX w.



Przepraszam was za jakość mojego mehandi, ale aplikator linera nie jest tak cienki, jak bym chciała i nie mógł mi pozwolić na większą precyzję. Wzór nie jest też zbyt skomplikowany, ale i tak roboty było sporo ;) Część pod nadgarstkiem wykonywana z kotem śpiącym na kolanie, więc proszę o wyrozumiałość ;)

Jednocześnie dziękuję Wam za udział w moim projekcie ;) Staram się w miarę regularnie umieszczać prace w zakładce jemu poświęconej, ale za małe opóźnienia mimo wszystko przepraszam. ;)

A teraz powiedzcie mi, Żuczki.... jak ja mogłam tyle bez Was wytrzymać? ;)

Do następnego! :*

24 komentarze:

  1. Swietnie Ci to wyszlo , jestem pod wrazeniem ! :) Mialam kiedys takie cudo na reku robione przez moja kolezanke z Indii i zauwazylam ze trzeba miec mega talent to takich rzeczy :) Mi by sie to nigdy nie udalo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooj chciałabym kiedyś takie prawdziwe ;) nawet na miesiąc ;)

      Usuń
  2. WOW jestem pod wrażeniem ja bym czegoś takiego na pewno nie zrobiła ;D miłe zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrobiiłabys ;) kwestia stopnia nudy, jaki Ci towarzyszy ;)

      Usuń
  3. Fajnie to wygląda!Podziwiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda świetnie! też się kiedyś bawiłam henną ;) urocze to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja się nie bawiłam henną ;) jeszcze bym się bała, więc to tylko eyeliner ;)

      Usuń
  5. fantastyczne :) sama w życiu bym czegoś takiego nie zmalowała, jeszcze z kotem śpiącym na kolanie, a wiem jak trudno jest cokolwiek z nim zrobić ;) naprawdę perfekcyjne zdobienie, ode mnie gromkie brawa :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem czy perfekcyjnie... chyba się nie dało xD a kotek baardzo inspirował ;)

      Usuń
  6. orany.. weź mnie nie osłabiaj? to jest super precyzyjnie zrobione nawet jeśli tym eyelinerem. świetna robota! aż się boję pomyśleć ile czasu Ci to zajęło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale nie tak dużo ;) zdążyłam tylko jeden film obejrzeć jak robiłam ;) spooko, ostatnia praca też będzie z pompą ;) tylko muszę coś specjalnego wykminić :*

      Usuń
  7. Pięknie ci to wyszło. Podoba mi się wzór jaki stworzyłaś :) Ja mehendi na potrzeby sesji fotograficznej robiłam farbą Aquacolor z Kryolana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym zobaczyć Twoje cudo! ;) no po prostu chyba się w mehandi zakochałam ;)

      Usuń
  8. łoooo jestem pod wrażeniem , super!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. mimo wszystko wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod ofromnym wrazeniem i nie moge oderwac oczu!!!fantastyczne

    OdpowiedzUsuń