Postanowienie noworoczne. Apel!

Witam Was w tę (wreszcie) słoneczna niedzielę! ;)

Dziś post bardzo ważny dla mnie... Koniec roku to czas podsumować, postanowień na rok następny i ogromnych zmian. Robię taki bilans co roku. To pozwala ogarnąć się takiemu roztrzepańcowi, jak ja ;)

Zmiany obejmują caaaałe moje życie, więc nie miną  i bloga! ;)

Miałyście kiedyś tak, że komentowałyście zwyczajnie nieudany lub słaby makijaż, pisząc o nim same dobre słowa? Przyznam bez bicia, sama nie raz to robiłam. Ale... zaczynam mieć wyrzuty sumienia. Ja wiem, że to społeczność blogowa, każdy chcę być miły, mieć dużo czytelników itd. Racja! Ale nie o to chodzi.

Jak śpiewał mój kochany Michel Jackson w "Man in the mirror" - zaczynam zmiany od siebie. Jesteśmy tu w końcu też po to, by czegoś się nawzajem nauczyć. Krytyka jest potrzebna!

Oficjalnie obiecuję: Kończę z chwaleniem nieudanych makijaży! I możecie wierzyć, że jeśli w nowym roku napiszę, że mi się podoba, to naprawdę mi się podoba ;) Jeśli skrytykuję.... to nie żeby dopiec komuś. Zrobię to dla Waszego dobra :*

Nie jestem alfą i omegą w kwestii makijażu, ale dwóch certyfikatów się dorobiłam. Cały czas się uczę, ćwiczę a wiedzą, którą już zdobyłam, postaram się z Wami dzielić jeszcze bardziej.  Teraz już nie tylko w postach. W komentarzach także ;)

Wiem, że nie zmienię całej społeczności blogowej, ale będę się cieszyła z każdej dszuszyczki, która przyłączy się do mojego postanowienia! Możecie wspomnieć  o moim poście u siebie, jeśli pragniecie, by dołączyły do Nas kolejne osoby ;)

Pomagać jest fajnie ;) Do następnego!

24 komentarze:

  1. Mam bardzo podobne zdanie. Nie komentuję każdego bloga "jak leci" tylko po to, aby zdobyć obserwatorów. Irytuje mnie również fakt, że wiele bloggerek nie raczy odpisać na komentarze,ponieważ u siebie mają ich za nadto. Skoro pod każdym wpisem mniej doświadczone w świecie blogów osoby dodają opinię o stylizacji lub makijażu to po cichu również liczą na odzew,choćby miała to być (konstruktywna) krytyka. Dobrze,że poruszyłaś tę kwestię. Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że poruszyłam i dobrze, że jest odzew ;) dziękuję! ;)

      Usuń
  2. Świetne postanowienie! Również się do niego dołączam. Choć zazwyczaj i tak piszę w komentarzach to co myślę, ale faktycznie nie zawsze tak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie dolaczam i zgadzam z tym co napisala kolezanka wyzej :)

      Usuń
    2. Dzięki kochane. :* wolę mieć 50% mniej obserwatorów i wejśc, ale czyste sumienie ;)

      Usuń
  3. Btw. Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku oraz skrupulatnego dążenia do realizacji wszystkich postanowień i marzeń <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* no i oczywiście wzajemnie! ;)

      Usuń
  4. Tak masz rację! i w zupełności się z Tobą zgadzam! Również przyłączam się do Twojego postanowienia :)
    Zaglądam na różne blogi, różne rzeczy tam wyczytuję i różne komentuję, staram się zawsze napisać prawdę lub nie piszę nic wogóle jeśli mi się coś nie podoba. Często też jest tak że widzisz 60 komentarzy"och jak cudnie", "wspaniale Ci to wyszło" cudownie wręcz idealnie :) a niestety nic tam ciekawego nie ma! a jak coś napiszesz to mało Cie nie zjedzą!
    Uważam ,że konstruktywna krytyka kazdemu by się przydała, bo wiele mozna z niej wyciągnąć i się nauczyć natomiast mówię "nie" dla chamskiego krytykowania bez uzasadnienia.
    Co więcej, zauważyłam ,że bardzo żadko blogerki mające więcej od innych obserwatorów, niechetnie dołączają się do innych witryn- mniej znanych, dopiero zaczynających-takjakby pozjadały wszystkie rozumy i były NAJLEPSZE Z NAJLEPSZYCH!A przecież mogłyby cos doradzić , tak? zasugerować itp...nic z tego.
    Inna sprawa jest gdy do czynienia mamy z samoukami a inna jak np. z wizażystkami czy osobami związanymi z kosmetologią i podobnymi pojęciami. A może te osoby poprostu nic nie piszą bo wszystko by skrytykowały? Sama niewiem ale coraz żadziej chce mi sie zaglądać do tych blogów z poobrabianymi zdjęciami bo czasem to nijak ma się do rzeczywistości a nawet jak coś napiszesz to Ci nie odpowiedzą...ufff wyżaliłam się! :)
    Zajęłam Ci pół strony...sorry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą zwłaszcza jeśli chodzi o samozwańcze super blogerki z mnóstwem obserwatorów. Dlaczego ich tyle mają? Bo organizują mnóstwo rozdań, ot co! Często te blogi są nie do czytania i sama ich nigdy nie obserwuje, bo nigdy nie mogę liczyć na to samo. Tak samo nie komentuję, bo gwiazda nawet do mnie nie zajrzy...Jest parę blogerek, których nie trawię i mimo iż jestem chamem mówiącym to co myslę, to nie chce mi sie wdawac z nimi w dyskusje...Ostatnio jedna z "gwiazd" jak opublikowała post o tym ile pracy wkłada w bloga i dlatego jej się należa kosmetyki od firm. Inne blogerki też wkładają w to tyle samo pracy. I ja również, a obserwatorów mam mało, a komentarzy jeszcze mniej...Już napisałam jednej firmie kosmetycznej,że wysyłają kosmetyki blogom o dużej ilości obserwatorów, a żadnej wartosci merytorycznej, niech robią tak dalej...

      Usuń
    2. i poruszyły kolejną kwestię... mnóstwo obserwatorów zdobywa się tylko i wyłącznie przez rozdania. i jesteśmy czasami zmuszone je organizować, by zyskać czytelników... jedna kwestia, że lubię takie zabawy, ale druga... no gdyby nie rozdanie, to nie miałabym teraz 150 obserwatorów.
      wiecie co mnie jeszcze boli? post bez obrazków jest postem igroirowanym. post z duża ilością tekstu także. niestety...
      czasami mam wrażenie, że najlepiej jest wstawić tonę obrazków, minimum tekstu, któś skomentuje, że "sweet", że "super" i wszystko się kręci... ale w tym roku chciałabym z tego zrezygnować! ;)
      ernestyna, co do współpracy firm z bloggerkami, to myślę, że nie chodzi im o treść, tylko właśnie o oglądalność. w sumie logiczne, ale trochę smutne...

      Usuń
  5. Oj zgadzam się z Tobą w 100%. Ja jeżeli mi sie cos nie podoba to po prostu nie komentuje, bo zauważyłam, ze dziewczyny sie wszystkim zachwycają, a mniej ochujący komentarz nie jest miłe widziany. O ile na makijażu może sie aż tak nie znam to jestem dyplomowana stylistką paznokci i zdarzyło mi się zwrócić na coś uwagę znanej blogerce( oczywiście w sposób kulturalny i dobrej wierze), która na swoim blogu pokazuje tylko manicure , ale zostałam przez znią bardzo zaatakowana :/ mam wrażenie, ze osoby posiadające bardzo duża ilośc obserwatorów nie chcą nawet widzieć u siebie innych komentarzy niz ochy i achy :/ a ja niestety nie potrafię zachwycać sie czymś co mi sie nie podoba. Chodziło o niedomalowywanie paznokci po bokach przy samych skórkach. Dziewczyna powiedziała, ze dziwi sie że zwracam jej na to uwagę i żadna ze mnie stylistką bo tak sie robi zeby wywezic optyczne płytkę. I owszem tylko zostawia sie max 2mm dostępu a nie 4mm z każdej strony co wyglada już jakby ktoś pociągnął sobie szeroki pas po środku i koniec. Dlatego wydaje mi sie ze niektórzy wcale nie chcą zeby ktoś im mówił co naprawdę myśli o makijażu, manicure lub ubiorze :/ przepraszam za taki długi komentarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooj różnie bywa. ja niby też znam się na makijażu. teoretycznie :D więc jeśli ktoś mi coś zarzuci, to zanim się oburzę, sprawdzam. dla mnie krytyka zawsze musi być czymś poparta. a jeśli cos mi się nie podoba tylko ze względów estetycznych, tez zawsze staram się podkreślać, że to kwestia gustu ;)
      dziękuję za tak długi komentarz :P lubię takie ;) można się czegoś dowiedzieć o człowieku ;)

      Usuń
  6. Dlatego ja jak mi się coś nie podoba to nie komentuję, bo nie widzę sensu w sztucznych zachwytach. Fakt, że zdarzają się dziewczyny, które jak zobaczą nieprzychylny im komentarz to albo od razu naskakują na osobę komentującą albo w ogóle nie publikują tych komentarzy co pozostawię bez komentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc też się boję, że mogę nałapać trochę wrogów.. ludzie są dziwni... ale z drugioej strony, jeśli ja sama dostanę komentarz z krytyką poparty czymś konkretnym, to naprawdę się cieszę, bo mogę coś poprawić ;) ryzyk fizyk ;)

      Usuń
    2. Konstruktywna krytyka jest bardzo wazna i sklania do myslenia i wlasnie tak jak mowisz do zmian moze na lepsze?
      I ja batdzo taka krytyke doceniam .
      Potrafie powiedziec gdy cos mi sie nie podoba,ale wazne tez by umiec doceniac ludzi i motywowac i pamietaj ze kazdy od czegos zaczyna..po prostu dawac ludziom szanse:)

      Usuń
  7. Ja zazwyczaj jesli cos mi sie nie podoba to tego nie komentuje a zwlaszcza jesli chodzi o blogerki bardziej znane , wiadomo jak to jest kiedy ktos ma inne zdanie od calej reszty a wrogow w blogowej sferze nie potrzebuje . Ja sama jestem poczatkujaca blogerka i moja przygoda z makijazem dopiero co sie zaczyna , nie mam zadnych dyplomow , nie ukonczylam zadnej szkoly (mam nadzieje ze za jakis czas pojde do szkoly wizazu) ale wizaz to moja pasja i staram sie robic makijaze jak najlepiej , jesli ktos chce mnie krytykowac to niech to bedzie krytyka uzasadniona , dzieki takiej krytyce jestem w stanie cos poprawic i przy okazji nauczyc sie czegos nowego . Moje prace nie sa idelane i na pewno przez dlugi czas nie bede ale najwazniejsze to caly czas ksztaltowac sie w kierunku w ktorym chcemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, Ann. ;) ja mimo tych certyfikatów potrzebuję stale krytyki (oczywiście tej uzasadnionej), by poszerzać swoje umiejętności, dlatego tym bardziej krytyki i podpowiedzi od nas, tych bardziej doświadczonych, potrzebują początkujące bloggerki ;) bynajmniej tak mi się wydaje .
      wiem, że krytyka (zwłaszcza wobec dziewczyn, które maja setki obserwatorów) może być kiepsko odebrana, ale raz kosie wio :P czas nauczyć niektórych pokory...

      PS. Maaatko, jak sie wszyscy rozpisują tutaj ;)

      Usuń
  8. Nie potrafię kłamać jak mi coś się nie podoba to zwyczajnie tego nie komentuję.
    Bardzo bym chciała aby osoby komentujące mojego bloga postępowały podobnie.
    Dla mnie szczera opinia jest bardzo ważna a odrobina krytyki też nie zaszkodzi. :-)

    A jeśli już o szczerości mowa to bardzo mi się Twój blog podoba dlatego dołączam do obserwujących.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą, krytyka jest dobra! Ja często, gdy coś mi się nie podoba, po prostu nie komentuje wcale :) Chyba, że faktycznie potrafię uargumentować mądrze swoje zdanie, bo wiadomo, że nie chce się nikogo urazić, tylko doradzić lub zwyczajnie wyrazić swoją opinię, a nie każdy musi mieć taką samą :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Już zaczynam się bać! :D A tak naprawdę to przez długi czas obawiałam się wstawiania zdjęć moich makijaży. Bałam się krytyki, bo bądźmy szczerzy - zabawę z kolorami dopiero zaczynam :) ale przełamałam się, bo stwierdziłam, że może ktoś zwróci mi uwagę na błędy, które popełniam lub coś doradzi :) Takie pomaganie naprawdę jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja proszę Cię o komentowanie moich makijaży, ciągle się uczę i taka opinia będzie dla mnie ważna, dobrze jest wiedzieć nad czym trzeba jeszcze popracować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne postanowienie . Oczywiście życzę wytrwałości ;) Pozdrawiam i zapraszam na nowego bloga http://fanglefood.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że to chwalenie niekoniecznie udanych rzeczy przeniosło się po prostu z życia realnego, w którym też chwalimy nieudana fryzurę koleżanki ;). Mi tam krytyka uzasadniona w stosunku do mnie nie przeszkadza, bo sama wiem, że do chociaż znośnego stopnia wyglądu moich makijaży dużo brakuje, ale co ja poradzę, że na co dzień noszę szarości :D, a takimi pstrokatymi to tylko do zdjęcia ;)

    Fałszywe komentarze, to jedno, mnie zawsze rozbrajają komentarze zupełnie nie na temat, nie mam wielu obserwatorów wiec mi się tak nie zdarzają, ale często czytam takie na innych blogach.Nie wiem po co pisać komentarz jak się nawet nie czyta postu...

    Najlepszego w Nowym Roku życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nic sobie nie postanawiam żle na tym wychodze ;)

    OdpowiedzUsuń